Chwila nieuwagi i ogra...Trzech rowerzystów zosta³o poszkodowanych w wyniku zdarzenia drogowego, do którego dosz³o wczoraj 6 pa¼dziernika na terenie powiatu... »
Koleje Dolno¶l±skie i ...Na terenie hali serwisowej Kolei Dolno¶l±skich w Legnicy odby³y siê æwiczenia „KOLEJ 2026”. Wspólne dzia³ania s³u¿b w ramach P... »
IV Lubiñski Przegl±d F...Ogród Zoologiczny w Lubinie zaprasza do udzia³u w IV Lubiñskim Przegl±dzie Filmów Ornitologicznych. Przegl±d odbêdzie siê w sali a... »
75-letni grzybiarz zgu...Kilka godzin trwa³y poszukiwania mê¿czyzny, który wybra³ siê na grzyby i nie wróci³ do domu. Nie mia³ przy sobie telefonu, co uniem... »




Data dodania: 07 wrze¶nia 2026 — Kategoria: Wiadomo¶ci

Zacz±³ siê wrzesieñ, wiêc sezon grzybowy trwa w najlepsze. W lasach wypatrujemy borowików, podgrzybków, kurek czy ma¶laków. Ale polskie lasy kryj± znacznie wiêcej ciekawych okazów, które potrafi± ¶wieciæ w ciemno¶ci, „krwawiæ”, pachnieæ padlin± albo wygl±daæ jak przybysze z innej planety. O niezwyk³ym ¶wiecie grzybów opowiada prof. Artur Gryszkin z Katedry Technologii ¯ywno¶ci i Przechowalnictwa.
Jak podkre¶la naukowiec, ¿eby zobaczyæ prawdziwe grzybowe osobliwo¶ci, wcale nie trzeba wybieraæ siê do tropikalnej d¿ungli. Przy odrobinie szczê¶cia znajdziemy je podczas zwyk³ego spaceru po lesie. Jednym z ulubionych przyk³adów profesora jest sromotnik bezwstydny (Phallus impudicus). Uwagê zwraca nie tylko jego charakterystyczny wygl±d, ale przede wszystkim niezwykle szybkie tempo rozwoju owocnika, który niemal ro¶nie w oczach. – Ale jeszcze ciekawszy jest sposób, w jaki rozsiewa zarodniki. Sromotnik nie zdaje siê wy³±cznie na wiatr. Wytwarza intensywnie pachn±c± substancjê, która przyci±ga muchy i inne owady. Te siadaj± na owocniku, a nastêpnie przenosz± jego zarodniki dalej. Zapach, który dla cz³owieka jest wyj±tkowo nieprzyjemny, dla grzyba okazuje siê wiêc bardzo skuteczn± strategi± transportow± – opowiada naukowiec.
Zapach padliny równie¿ wykorzystuje okratek australijski (Clathrus archeri), aby zwabiæ owady roznosz±ce jego zarodniki. Co wiêcej, jest przybyszem u nas w kraju. Pochodzi z pó³kuli po³udniowej, ale zadomowi³ siê w Europie i dzi¶ wystêpuje tak¿e w Polsce. – Nazywany jest potocznie diabelskimi palcami, poniewa¿ z pocz±tkowo bia³awego ¶rodka wyrastaj± intensywnie czerwone ramiona. No i faktycznie bardziej przypomina stworzenie z filmu science-fiction ni¿ grzyba – mówi z u¶miechem prof. Gryszkin.
Nie wszystkie grzyby próbuj± jednak odstraszaæ. Pier¶cieniak grynszpanowy (Stropharia aeruginosa) wygl±da wrêcz bajkowo. Jego kapelusz mo¿e przybieraæ intensywn± zielononiebiesk± lub turkusow± barwê. Prof. Gryszkin ¿artobliwie nazywa go „smerfnym grzybem”.
Jeszcze bardziej niezwyk³e s± dobrze znane opieñki (Armillaria). Niektóre struktury ich grzybni wykazuj± bioluminescencjê i mog± emitowaæ delikatne, zielonkawe ¶wiat³o. W odpowiednich warunkach drewno pora¿one przez grzyb rzeczywi¶cie mo¿e wiêc ¶wieciæ w ciemno¶ci. Jak t³umaczy naukowiec zjawisko to od dawna pobudza³o wyobra¼niê ludzi i doczeka³o siê nawet w³asnej nazwy – foxfire. Dzi¶ jednak wiemy, ¿e za le¶nym ¶wiat³em nie stoj± duchy ani magia, lecz biochemia.
– Je¿eli komu¶ nadal ma³o grzybowych dziwactw, w Polsce wystêpuje jeszcze kolczakówka piek±ca (Hydnellum peckii). Jej m³ode, jasne owocniki mog± pokrywaæ siê intensywnie czerwonymi kroplami cieczy. Efekt jest spektakularny – grzyb wygl±da tak, jakby krwawi³ – mówi profesor.
Grzyby truj±ce
Z grzybami nale¿y zawsze zachowywaæ ostro¿no¶æ. Zbieraj±c je z zamiarem zjedzenia, nale¿y dok³adnie sprawdzaæ z jakim okazem mamy do czynienia, aby nie dostaæ zatrucia pokarmowego. Klasycznym przyk³adem jest muchomor zielonawy (Amanita phalloides), dawniej nazywany muchomorem sromotnikowym. Zawiera amatoksyny, w tym α-amanitynê, które mog± doprowadziæ do ciê¿kiego, a nawet ¶miertelnego uszkodzenia w±troby.
Szczególnie niebezpieczny jest przebieg zatrucia. Objawy nie musz± wyst±piæ bezpo¶rednio po posi³ku – mog± pojawiæ siê dopiero po wielu godzinach, kiedy toksyny rozpoczê³y ju¿ niszcz±ce dzia³anie. Dodatkowym problemem jest to, ¿e sam grzyb nie wygl±da szczególnie z³owrogo.
Jeszcze bardziej podstêpny pod wzglêdem czasu dzia³ania jest zas³onak rudy (Cortinarius orellanus). Zawiera orellaninê, toksynê uszkadzaj±c± przede wszystkim nerki. Objawy mog± wyst±piæ dopiero po kilku dniach. Chory mo¿e wiêc nawet nie ³±czyæ swojego stanu z grzybami zjedzonymi znacznie wcze¶niej.
Na tym jednak problem siê nie koñczy. Niektórych gro¼nych dla nas grzybów w ogóle nie musimy ¶wiadomie zje¶æ. Mikroskopowe grzyby, miêdzy innymi niektóre gatunki z rodzaju Aspergillus, mog± rozwijaæ siê w surowcach i ¿ywno¶ci i produkowaæ mykotoksyny. Do najbardziej znanych nale¿± aflatoksyny – zwi±zki o silnym dzia³aniu toksycznym i rakotwórczym. – W takim przypadku zagro¿eniem nie musi byæ nawet sam ¿ywy grzyb, lecz pozostawione przez niego metabolity – t³umaczy naukowiec.
Jest wreszcie jeszcze inny rodzaj niebezpieczeñstwa – zaka¿enia grzybicze. Prof. Gryszkin wskazuje przyk³ad Candida auris, dro¿d¿aka mog±cego powodowaæ powa¿ne zaka¿enia, szczególnie u osób hospitalizowanych. Dodatkowym problemem jest wystêpuj±ca u niego oporno¶æ na leki przeciwgrzybicze.
Ta sama zdolno¶æ grzybów do produkowania niezwykle ró¿norodnych zwi±zków chemicznych, która mo¿e stanowiæ dla cz³owieka zagro¿enie, jest jednocze¶nie powodem ogromnego zainteresowania nimi ze strony nauki. Prof. Gryszkin porównuje grzyby do ma³ych laboratoriów chemicznych. Cz³owiek dostrzeg³ ich potencja³ na d³ugo przed narodzinami wspó³czesnej farmakologii. W tradycyjnej medycynie chiñskiej od stuleci wykorzystywano miêdzy innymi lakownicê l¶ni±c± (Ganoderma lucidum), znan± jako Lingzhi lub Reishi oraz grzyby tradycyjnie okre¶lane jako Cordyceps/Ophiocordyceps.
Nie oznacza to oczywi¶cie – co profesor wyra¼nie zaznacza – ¿e historyczne zastosowanie jakiej¶ substancji automatycznie dowodzi jej skuteczno¶ci klinicznej. Dawne obserwacje mog± jednak wskazywaæ kierunki, które wspó³czesna nauka bada za pomoc± chemii, biologii molekularnej i kontrolowanych badañ klinicznych.
Jednym z interesuj±cych przyk³adów jest soplówka je¿owata (Hericium erinaceus). Zawarte w niej zwi±zki, m.in. hericenony i erinacyny, s± badane w kontek¶cie procesów neurotroficznych i funkcjonowania uk³adu nerwowego. Wyniki czê¶ci badañ s± interesuj±ce, ale jak podkre¶la prof. Gryszkin, daleko st±d do stwierdzenia, ¿e soplówka jest lekiem na choroby neurodegeneracyjne.
– Z naukowego punktu widzenia byæ mo¿e jeszcze wa¿niejsze od pytania, co grzyby mog± zrobiæ dla cz³owieka, jest pytanie, co robi± dla ca³ej biosfery – mówi prof. Gryszkin, dodaj±c, ¿e s± jednymi z jej najwa¿niejszych organizmów rozk³adaj±cych i przetwarzaj±cych materiê organiczn±. Grzyby saprotroficzne rozk³adaj± martwe drewno, li¶cie i szcz±tki organizmów, dziêki czemu zawarte w nich pierwiastki mog± ponownie trafiæ do obiegu materii. Niektóre potrafi± rozk³adaæ nawet ligninê – niezwykle odporny sk³adnik drewna.
– Mówi±c obrazowo, bez grzybów ¶wiat stopniowo zacz±³by ton±æ w martwej materii i odpadach biologicznych. Nie s± oczywi¶cie jedynymi organizmami uczestnicz±cymi w rozk³adzie – robi± to tak¿e bakterie i inni przedstawiciele ¶wiata ¿ywego – ale ich rola jest fundamentalna – t³umaczy naukowiec, podkre¶laj±c, ¿e jednym z interesuj±cych kierunków badañ jest mykoremediacja, czyli wykorzystywanie grzybów do oczyszczania ¶rodowiska. Badane s± miêdzy innymi zdolno¶ci boczniaków i innych grzybów do rozk³adania wybranych wêglowodorów, barwników, pestycydów oraz pozosta³o¶ci innych zwi±zków organicznych. Grzyby mog± równie¿ wi±zaæ i akumulowaæ niektóre metale obecne w ¶rodowisku.
Czy to znaczy, ¿e ¶wiat grzybów pozostaje niewzruszony wobec zmian klimatu i dzia³alno¶ci cz³owieka? Prof. Gryszkin odpowiada na to pytanie, parafrazuj±c stare powiedzenie: „Nie by³o nas – by³y grzyby. Nie bêdzie nas – bêd± grzyby”. – To oczywi¶cie pewne uproszczenie, ale dobrze oddaje ich ogromne mo¿liwo¶ci adaptacyjne – mówi naukowiec.
Jesienne grzybobranie nabiera z tej perspektywy trochê innego znaczenia. Nadal mo¿emy wróciæ do domu z koszem borowików, podgrzybków czy kurek, ale warto czasem przestaæ patrzeæ na las wy³±cznie jak na spi¿arniê. Pod stopami mamy bowiem fragment ¶wiata organizmów, które potrafi± ¶wieciæ, „krwawiæ”, tworzyæ gigantyczne podziemne sieci, produkowaæ ¶miertelne toksyny i zwi±zki wykorzystywane przez medycynê, rozk³adaæ jedne z najbardziej odpornych substancji organicznych i kolonizowaæ nowe obszary. A ogromnej czê¶ci tego ¶wiata najprawdopodobniej jeszcze nawet nie znamy.
– Wszystkim grzybiarzom ¿yczê szeroko¶ci na le¶nym szlaku i obfito¶ci le¶nego runa. Darz Grzyb! – podsumowuje z u¶miechem prof. Gryszkin.
Wszystkie komentarze umieszczane przez u?ytkownik?w i gosci portalu sa ich osobista opinia. Redakcja oraz wlasciciele portalu nie biora odpowiedzialnosci za komentarze odwiedzaj±cych.